|
W styczniu br., prezes SEP - Stanisław Bolkowski
wystosował list do Ministra Skarbu Państwa - Sławomira Cytryckiego w
sprawie przedstawienia opinii Stowarzyszenia Elektryków Polskich na temat
dokumentu zatytułowanego: „Program realizacji polityki właścicielskiej
Ministra Skarbu Państwa w odniesieniu do sektora
elektroenergetycznego”. W załączeniu do pisma przekazano opinię
przygotowaną przez zespół specjalistów Stowarzyszenia.
Przy opracowaniu opinii uwzględnione
zostały dokumenty dotyczące elektroenergetyki opracowane pod koniec
ubiegłego roku przez inne resorty. W opinii zwrócono uwagę na pilną
potrzebę konsekwentnej budowy konkurencyjnego rynku energii zgodnie z
polityką energetyczną Unii Europejskiej, jej dyrektywami i polskim
prawem energetycznym. Celem tych działań - jak podkreślono w liście -
powinien być wzrost efektywności podmiotów energetycznych i
wyeliminowanie przenoszenia wszystkich wydatków tych na odbiorców końcowych,
ale i uzyskanie na realizację tych procesów zgody społecznej.
Stowarzyszenie Elektryków
Polskich zadeklarowało swój aktywny udział zarówno w procesie
opiniowania zagadnień związanych ze zmianami w elektroenergetyce, jak i
w kampanii informacyjnej mającej na celu pokazanie korzyści i zagrożeń
związanych z wprowadzaniem mechanizmów rynkowych do elektroenergetyki.
Opinia do opracowania
„Program realizacji polityki właścicielskiej Ministra Skarbu Państwa
w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego”
Uwagi i spostrzeżenia zawarte w opinii dotyczą przede
wszystkim tytułowego opracowania MSP [1], ale uwzględniono w nich także
materiały, jakie powstały w ostatnich miesiącach roku 2002 i sygnowane
są przez Ministerstwo Gospodarki[2] oraz Ministerstwo Środowiska [3].
We wszystkich materiałach
poruszono wiele zagadnień związanych z restrukturyzacją polskiej
elektroenergetyki, liberalizacją handlu energią i otwieraniem rynku
energii elektrycznej oraz wprowadzaniem znaczącym zakresie energii
elektrycznej produkowanej przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł
energii (OZE). Mają także, w myśl zawartych w nich stwierdzeń, stanowić
program działań rządu w najbliższych kilku latach, mniej więcej do
roku 2006.
Omawiane opracowania powstały
jako pokłosie decyzji Rady Ministrów podjętych w dniu 2 kwietnia 2002
roku w wyniku przyjęcia dokumentu „Ocena realizacji i korekta założeń
polityki energetycznej Polski do 2020r.” W decyzjach tych zawarte było
zobowiązanie do działania w porozumieniu ministrów Skarbu Państwa i
Gospodarki przy udziale Prezesa URE. Jak wynika z materiałów nie włączono
z tej współpracy Ministra Środowiska, mimo że aktywnie uczestniczy on
w przygotowywaniu i realizacji polityki energetycznej poprzez ekologiczne,
odnawialne źródła energii [3].
Wymaganą cechą dokumentów
o strategicznym charakterze jest zwięzłość, klarowność i przejrzystość
nie tylko intencji ale także sposobów ich realizacji, udokumentowanych
budzącymi zaufanie analizami i studiami. Powstaje pytanie, czy opiniowane
dokumenty rządowe dotyczące krótko- i średnioterminowej polityki
energetycznej spełniają wspomniane postulaty, szczególnie w zakresie
hierarchii celów oraz sposobów i narzędzi realizacji?
W niniejszych uwagach spróbowano
odpowiedzieć na to pytanie. Nawiązano w nich także do stwierdzeń
zawartych w dotychczasowych opiniach, propozycjach i uwagach
Stowarzyszenia Elektryków Polskich kierowanych pod adresem najwyższych władz
państwa, ministerstw i urzędów odpowiedzialnych za elektroenergetykę
polską.
I. Uwagi
1. Przekształcenia
polskiego podsektora elektroenergetycznego rozpoczęły się na przełomie
lat 1988/89 decyzją rządową, w wyniku której rozwiązano państwowe
przedsiębiorstwa wielozakładowe czyli pięć okręgów energetycznych
i utworzono kilkadziesiąt odrębnych przedsiębiorstw państwowych,
jakie stanowiły elektrownie, elektrociepłownie, zakłady energetyczne
i firmy zaplecza. Sterowane były one za pośrednictwem istniejącej
przez prawie dwa lata Wspólnoty Energetyki i Węgla Brunatnego. Przedsiębiorstwa
te uległy komercjalizacji. Wspólnota została zlikwidowana, a do
elektrowni i zakładów dystrybucyjnych dołączyła kolejna spółka
Skarbu Państwa, Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA, firma
odpowiedzialna za przesył energii, hurtowy obrót energią i świadczenie
usług operatora sieci przesyłowej.
Podejmowane w latach
dziewięćdziesiątych próby konsolidacji firm przeprowadzane jako wstępny
etap do wprowadzenia rynku energii elektrycznej kończyły się
niepowodzeniem ze względu na brak woli politycznej kolejnych rządów i
opór poszczególnych grup interesów. Stowarzyszenie Elektryków
Polskich wielokrotnie zwracało w tym czasie uwagę na bardzo
niekorzystny wpływ kolejnych zwrotów w realizowanych przekształceniach
sektora bez wyraźnie sprecyzowanego kierunku i zakresu zmian.
Uchwalenie Prawa Energetycznego tylko na krótko wyjaśniło sytuację,
jako, że wyraźnie był hamowany proces wydawania rozporządzeń
wykonawczych, a ponadto w wielu przypadkach przepisy tego prawa nie były
jednoznaczne, a niezbędne w związku z tym interpretacje i wielokrotne
nowelizacje były i są najczęściej zgodne z interesami poszczególnych
przedsiębiorstw, a nie odbiorców. Interesujące są w tym względzie
konstatacje Prezesa URE, który wielokrotnie zwracał na to uwagę.
Ostatnie materiały rządowe na jakie powołują się opiniowane materiały
powstały w początkach 2002 roku i wniosły bardzo istotne zmiany.
Dotyczą one w pierwszej kolejności następujących spraw:
- za cel strategiczny
uznano redukcję kosztów funkcjonowania energetyki przy poprawie
bezpieczeństwa energetycznego oraz
- zaostrzono wymóg, aby
zapewnienie bezpieczeństwa odbyło się w sposób technicznie i
ekonomicznie uzasadniony przy zachowaniu wymogów ekologicznych.
Niestety w opiniowanych materiałach brak jest przekonywujących dowodów
na to, że proponowane w nich przedsięwzięcia spełniają te wymogi.
2. Materiały w wielu
miejscach powołują się na zalecenie Rady Ministrów postulujące, aby
Minister Skarbu Państwa opracował je w porozumieniu z Ministrem
Gospodarki przy udziale Prezesa URE. Jak już wspomniano nie wymieniono
w tym zestawieniu Ministra Środowiska, mimo istotnej roli jaką ma do
odegrania ten resort zarówno w trudnym do wyobrażenia zakresie
finansowym niezbędnym w celu dostosowania do europejskich norm ochrony
środowiska jak i do rozszerzania zakresu wykorzystywania odnawialnych
źródeł energii. Jednocześnie z materiałów nie wynika, czy
wspomniane zalecenie zostało już wykonane, czy dopiero będzie
przedmiotem porozumień i wspólnych decyzji. Zawarte w nich opinie budzą
wątpliwości w tym względzie, jako że nie wszystkie postulaty, a także
realne działania są spójne. Wiele się na przykład mówi o dążeniu
do osiągania „poziomu cen energii elektrycznej atrakcyjnych dla
gospodarki krajowej” i konkurencyjnych dla cen energii wytwarzanej
za granicą. Wiąże się to z koniecznością przyjęcia założeń co
do tempa urealniania cen energii elektrycznej i dostosowania ich do
poziomu cen w Unii Europejskiej, które to tempo musi być powiązane z
rozwiązywaniem wszystkich implikacji społeczno - gospodarczych.
Przecież już obecnie występuje zjawisko utraty konkurencyjności na
rynkach europejskich polskich produktów o znacznym udziale w kosztach
energii elektrycznej (metale kolorowe, żelazostopy).
3. Przyjmując, że
jednym z celów restrukturyzacji jest redukcja kosztów funkcjonowania
nie można nie zauważyć, że istotne znaczenie w ekonomice polskich
firm elektroenergetycznych mają koszty wynikające ze znacznych
przerostów zatrudnienia. Materiał nie zawiera wzmianki na ten temat, a
nawet sugeruje, w sposób mało odpowiedzialny, że uruchomiony będzie
proces tworzenia nowych miejsc pracy (str. 10). Szkoda, że nie podano
bliższych informacji na ten temat. Zagadnienie redukcji zatrudnienia może
być rozwiązywane na wiele sposobów (na przykład tworzenie spółek
zależnych, czy wyodrębnianie rodzajów działalności biznesowej), ale
może też oznaczać zwolnienia grupowe czy zamykanie starych,
nierentownych elektrowni. Sprawa jest zbyt poważna, aby pozostawić ją
na poziomie ogólników. Niezbędne jest bardziej szczegółowe
przeanalizowanie problemu i nie odkładanie go do załatwienia przez
przyszłych inwestorów. Jak pokazuje wiele przykładów, po
prywatyzacji sprawa ta prędzej czy później wraca do rozwiązania
przez rząd. Jej znaczenie rośnie w ostatnim czasie wraz z rozwojem w
niektórych elektrowniach ruchów antyrestrukturyzacyjnych (Ostrołęka,
Kozienice, Bełchatów).
Zwrócić trzeba także
uwagę, że istotnym składnikiem kosztów są koszty paliwa. Ceny węgla
krajowego są dużo wyższe od importowanego, który w dodatku jest
zakazany, co powoduje skrośne dotowanie górnictwa przez energetykę.
Zgadzając się z przyjętymi założeniami, że w najbliższych
kilkunastu latach nie nastąpią generalne zmiany w strukturze zużycia
paliw pierwotnych i energetyka polska pozostanie głównie energetyką węglową,
konieczne jest, aby w założeniach do polityki energetycznej zawarte były
również sprawy redukcji kosztów i cen węgla oraz jego transportu.
4. W materiałach brak
jest jasnego powiązania ogólnych zadań i celów z rozwiązaniami
szczegółowymi mającymi prowadzić do osiągania tych celów. Na przykład
nie są jasne zamierzenia w zakresie zdefiniowania interesu publicznego
w energetyce. W wielu obowiązujących aktach prawnych (np. ustawa o
samorządach, czy ustawa o zamówieniach publicznych) wymienia się
firmy energetyczne jako świadczące usługi publiczne, czy też
realizujące zadania o charakterze usług publicznych. Nie jest właściwe,
zdaniem autorów niniejszych uwag utożsamianie wspomnianego interesu
publicznego jedynie z niskimi cenami dostarczanej energii elektrycznej i
zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego. Konieczne wydaje się
formalno - prawne potwierdzenie służebnej roli energetyki w stosunku
do odbiorców energii oraz wzmocnienie roli państwa względem branżowego
monopolu. Przykładem wspomnianych niejasności mogą być zapisy dotyczące
operatora systemu przesyłowego. Za zupełnie szkodliwe uznać można w
warunkach polskich przypisanie tak ogromnej roli Operatorowi Systemu
Przesyłowego. Wynika to zarówno z Prawa energetycznego [4], w którym
scedowano na niego odpowiedzialność zarówno za zapewnianie
odpowiedniej mocy źródeł energii elektrycznej jak i odpowiedniej
zdolności do przesyłania w sieci (Art. 9c p. 6). Podobnie w
„Aktualizacji programu wprowadzania konkurencyjnego rynku
energii” [2] przewiduje się zobowiązanie organów administracji
państwowej do prawie automatycznego zatwierdzania dokumentów
wydawanych przez Operatora Systemu Przesyłowego i nakładających różnorodne
zobowiązania na uczestników rynku energii elektrycznej.
Tworzenie rynku z
zasadami opartymi na regulacjach oraz ostatecznych decyzjach
administracyjnych jest, jak dowodzą dotychczasowe, kilkuletnie polskie
doświadczenia mało efektywne i głęboko niesatysfakcjonujące.
Decyzje organów władzy publicznej mogą być, zdaniem opiniujących,
niekorzystne dla uczestników rynku i dlatego też powinny one podlegać
zaskarżeniu i rozpatrywaniu z zachowaniem między innymi dwuinstancyjności
sądu.
5. W materiałach nie
poruszono w ogóle spraw związanych z wprowadzaniem energii ze źródeł
odnawialnych czy generacji rozproszonej. Nie ulega wątpliwości, że w
obecnych warunkach polskich z jednej strony padają deklaracje o
koniecznym wzroście udziału tej energii w ogólnym bilansie, z drugiej
budzące poważne zastrzeżenia restrykcyjne warunki (ekonomiczne i
techniczne) sprzedaży tej energii oraz bariery ekonomiczne i prawne
rozwoju inwestycji w tej dziedzinie stawiają pod znakiem zapytania
realność tych deklaracji. Propozycje zawarte w dokumencie Ministra Środowiska
[3] nie są spójne z działaniami proponowanymi przez Ministerstwo
Skarbu Państwa i Ministerstwo Gospodarki. Warto zwrócić uwagę, że
unikalny podział energetyki w Polsce na scentralizowany system
elektroenergetyczny wykorzystujący źródła wytwarzania o dużych
mocach jednostkowych i sieć przesyłową 220 i 400 kV oraz
zdecentralizowany system źródeł rozproszonych i sieci dystrybucyjnych
jest pomysłem teoretycznym, bardzo trudnym do zrealizowania, między
innymi ze względu na trudności z rozwiązaniem problemu odsprzedaży
energii elektrycznej wyprodukowanej ponad potrzeby lokalnych,
indywidualnych inwestorów, właścicieli źródeł rozproszonych bez
uwzględnienia samorządowych sieci lokalnych.
6. Zupełnie niejasny
jest cel, jaki chce uzyskać Ministerstwo Skarbu Państwa postulując
utworzenie czasowego, bo na kilka lat tzw. strategicznego zasobu
energetycznego Skarbu Państwa w postaci grupy BOT( Bełchatów, Opole,
Turów), mającego być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Czyżby po 2006 roku czyli po sprywatyzowaniu (sprzedaży 85% akcji) BOT,
państwo polskie nie będzie już potrzebowało gwaranta bezpieczeństwa
energetycznego?
II. Podsumowanie
1. Podsumowując
stwierdzić można, że opiniowane materiały z jednej strony nie spełniają
wymagań jakie powinno się postawić przed programami strategicznymi
realizującymi określoną politykę energetyczną państwa, z drugiej
nie są udokumentowane wystarczająco dogłębnymi analizami i studiami.
Przykładem negatywnym może być brak jakichkolwiek uzasadnień
dlaczego niektóre firmy będące własnością państwa chce się
sprzedać inwestorom strategicznym a inne ma się prywatyzować przez
GPW.
2. W materiałach nadal
brak jest potwierdzenia realizacji założeń polityki energetycznej państwa
określających klarowną wizję docelowej roli państwa w sektorze
elektroenergetycznym. Niezbędne staje się udzielenie odpowiedzi na
pytania, czy państwo chce sobie pozostawić w dalszej perspektywie
wybrane przez siebie segmenty sektora lub przedsiębiorstwa, czy też będzie
sprawować nadzór i kontrolę nad prywatnymi firmami tylko za pomocą
regulatora i instrumentów prawnych. Dotyczy to zwłaszcza ostatecznego
kształtu i funkcji czterech operatorów postulowanych w materiałach
Ministra Gospodarki [2], a szczególnie operatora systemu przesyłowego
(PSE) oraz celu, roli i przeznaczenia tzw. zasobu energetycznego Skarbu
Państwa. Budzi także wątpliwość, z jakich zasobów budżetu państwa
będą pochodziły środki na dostosowanie tego zasobu do wymagań UE w
zakresie ochrony środowiska.
3. Konieczne staje się
ponowne przeanalizowanie struktur rządowych zajmujących się
elektroenergetyką. Za niezbędne uznać trzeba ograniczenie liczby ośrodków
tworzących i realizujących politykę energetyczną państwa do trzech:
-
Ośrodka Energetycznych Studiów
Strategicznych, przygotowującego studia, analizy, symulacje mogące
być przedmiotem zarówno oceny i decyzji Rządu i Parlamentu oraz
organizacji pozarządowch;
-
Prezesa URE;
-
Ministra odpowiedzialnego za
gospodarkę.
Wspomniany ośrodek musi
być instytucją niezależną od przedsiębiorstw energetycznych. Jego
rolę mógłby wypełniać któryś z instytutów naukowo - badawczych,
na przykład Instytut Energetyki, po odpowiednim przygotowaniu
organizacyjnym i kadrowym.
4. Generalnie można się
zgodzić na propozycje przekształceń i prywatyzacji podsektora
wytwarzania, oczywiście pod warunkiem, że rzeczywiście w roku 2003
rozwiązany zostanie problem kontraktów długoterminowych, co budzić
może wątpliwości, między innymi ze względu na zbyt małą
determinację działań. Propozycje przewidujące utworzenie BOT oraz
wzmocnienie Południowego Koncernu Energetycznego wydają się prawidłowe.
5. Wątpliwości budzi
koncepcja przekształcania dotychczasowych zakładów energetycznych. Można
się zgodzić z postulatem oddzielenia handlu energią od innych działalności,
ale trzeba zdecydowanie ograniczyć rolę i liczbę postulowanych przez
branżę operatorów. Celowe wydaje się zintegrowanie w jednej grupie
kapitałowej sieci elektrycznych eksploatowanych przez skonsolidowane
zakłady energetyczne i przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Tak
powstała grupa ta skupiłaby infrastrukturę sieciową podmiotów świadczących
usługi transportu (dostawy) energii elektrycznej od wytwórców do
samorządowych sieci lokalnych i odbiorców.
6. Na zakończenie należy
bardzo mocno podkreślić konieczność uzyskania jak najszerszej społecznej
zgody na wprowadzenie rynku energii elektrycznej. W społecznym odbiorze
rozwiązania rynkowe w elektroenergetyce są nieefektywne i odbierane
jako zagrożenie narodu i państwa. Bez odpowiedniej akcji uświadamiającej
pokazującej zarówno potencjalne korzyści jak i zagrożenia wynikające
z wprowadzenie mechanizmów rynkowych w elektroenergetyce oraz uświadamiającej
konieczność zmian tradycyjnego modelu funkcjonowania energetyki opór
społeczny może uniemożliwić włączenie się energetyki polskiej do
europejskiej i zaowocować tym, że państwo polskie nie będzie mogło
obronić wytwórców energii elektrycznej przed wymazaniem z
gospodarczej mapy Europy. W akcji tej należy wykorzystywać zarówno
organizacje rządowe jaki i pozarządowe, w tym Stowarzyszenie Elektryków
Polskich.
Prezes SEP
/-/Stanisław Bolkowski
Wykorzystywane materiały źródłowe
[1] Ministerstwo Skarbu
Państwa, „Program realizacji polityki właścicielskiej Ministra
Skarbu Państwa w odniesieniu do sektora elektroenergetycznego”,
Warszawa 12 listopada 2002 r.
[2] Ministerstwo
Gospodarki, „Aktualizacja programu wprowadzania konkurencyjnego
rynku energii elektrycznej w Polsce”, Warszawa, listopad 2002 r.
[3] Ministerstwo Środowiska,
„Pilotowy program wykonawczy do strategii rozwoju energetyki
odnawialnej w zakresie wzrostu produkcji energii elektrycznej ze źródeł
odnawialnych ze szczególnym uwzględnieniem energetyki wiatrowej na
lata 2003 - 2005”, Warszawa, wrzesień 2002
[4] Ustawa z dnia 24
lipca 2002 r. o zmianie ustawy - Prawo Energetyczne (Dz. U. Z 2002 r. Nr
135, poz. 1144;)
|