|
|
90 lat Koła Elektrotechników w Sosnowcu
13 czerwca, w Sosnowcu, odbędą się uroczyste obchody jubileuszu 90-lecia powstania Koła Elektrotechników, połączone z wystawą historyczną w Muzeum Sosnowca. Koło, powstałe w 1911 r. było pierwszą organizacją elektrotechników na terenie działania obecnego Oddziału Zagłębia Węglowego SEP. Obszar Śląsko-Dąbrowsko-Jaworznickiego Zagłębia podzielony był w tym czasie między Austrię, Prusy i Rosję. Organizatorami jubileuszowych uroczystości będą Oddział Zagłębia Węglowego SEP, Będziński Zakład Energetyczny i Urząd Miejski w Sosnowcu. Historia KołaPrzed dziewięćdziesięciu laty powstało Koło Elektrotechników w Sosnowcu W czerwcu br. odbędą się obchody jubileuszu 90-lecia powstania Koła Elektrotechników w 1911 r. Sosnowcu, połączone z ciekawą wystawą historyczną w Muzeum Sosnowca. Koło to było pierwszą organizacją elektrotechników na terenie działania obecnego Oddziału Zagłębia Węglowego SEP. Obszar Śląsko-Dabrowsko-Jaworznickiego Zagłębia podzielony był w tym czasie między 3 mocarstwa: Austrię, Prusy i Rosję, przy czym Górny Śląsk należał do Prus, Zagłębie Dąbrowskie do Rosji, a Zagłębie Jaworznickie do Austrii. Na terenie Zagłębia Dąbrowskiego, wchodzącego w skład Królestwa Polskiego w zaborze rosyjskim nastąpił na początku XX w. duży rozwój przemysłu, spowodowany zapotrzebowaniem na produkowane tu towary. Kraj ten przeżył w Cesarstwie Rosyjskim najwcześniej rewolucję techniczną i jego pozycja w stosunku do przemysłu rosyjskiego była bardzo silna. Wywóz towarów do Rosji ułatwiały dogodne połączenia kolejowe wiodące w głąb imperium rosyjskiego i na daleki wschód: kolej Warszawsko-Wiedeńska i kolej Dąbrowa Górnicza-Kielce-Dęblin. Protekcyjne taryfy celne utrudniały, a później uniemożliwiały import węgla oraz towarów ze stali i żelaza z Górnego Śląska, a zniesienie granicy celnej między Królestwem Polskim i Rosją ułatwiało wywóz towarów z Zagłębia. Skuteczna zapora celna dla importu ze Śląska spowodowała napływ niemieckiego kapitału do Zagłębia. Zaczęto tutaj zakładać huty, jako filie hut śląskich omijając niekorzystne cło. Nastąpił też duży rozwój przemysłu włókienniczego. W ten sposób Sosnowiec, który otrzymał prawa miejskie dopiero w 1902 r. był już w 1912 r., z liczbą mieszkańców 80 710, trzecim miastem w Królestwie Polskim po Warszawie (764 054 m.) i Łodzi (393 526 m.). Natomiast Górny Śląsk przeżywał w tym czasie regres spowodowany peryferyjnym położeniem w stosunku do centrum Prus, silną konkurencją uprzemysłowionej Nadrenii, a przede wszystkim odcięciem polskich rynków zbytu. W zaborze austriackim ziemie polskie stanowiły źródło cennych surowców: ropy naftowej, wosku ziemnego i soli, ale dotyczyło to głównie terenów Galicji. Rozwój gospodarczy Zagłębia Dąbrowskiego spowodował napływ kadry inżynierskiej. Polscy inżynierowie zdołali obsadzić na przełomie XIX i XX wieku większość kierowniczych stanowisk w przemyśle górniczo-hutniczym. Wpłynęły na to m. in. przepisy górnicze, wg których roboty górnicze w Królestwie Polskim mogli prowadzić od 1 I 1898 r tylko poddani rosyjscy. Ponadto nieliczna w stosunku do wielkich potrzeb olbrzymiego imperium kadra technicznej inteligencji rosyjskiej obsadzała przede wszystkim wysokie stanowiska w administracji państwowej. Ta dość korzystna sytuacja inteligencji polskiej w przemyśle umożliwiała, mimo nacisków rusyfikacyjnych, rozwinięcie pewnej działalności stowarzyszeniowej. W zaborze austriackim polska inteligencja techniczna cieszyła się największą swobodą, ale grawitował w kierunku ośrodków kulturalnych w Krakowie i Lwowie. Natomiast na Górnym Śląsku, który był od dawna pod panowaniem pruskim, sytuacja inteligencji polskiej była najcięższa. Niemcy uważali Śląsk za rdzennie niemiecka ziemię, stosowali politykę bezwzględnej germanizacji tych terenów i nie dopuszczali do tego, by Polacy mogli objąć jakiekolwiek stanowisko kierownicze w przemyśle. Wszelkie objawy polskości były tu szczególnie zaciekle tępione. Silny rozwój przemysłu na przełomie XIX/XX wieku spowodował konieczność jego elektryfikacji. W tym czasie nie było jeszcze elektrowni zawodowych i większe zakłady przemysłowe (kopalnie, huty, zakłady włókiennicze) poczęły budować elektrownie dla zasilania silników swych zakładów (maszyny wyciągowe, pompy, wentylatory i przewóz dołowy w górnictwie, walcarki w hutnictwie) i jego oświetlenia, a czasem sąsiednich domów i ulic. Pierwsze elektrownie w Zagłębiu uruchomiono w 1883 r. w Hutach Katarzyna i Milowice, następnie przy: przędzalni wełny H. Dietel w Sosnowcu (1890), Zakładach Elektrochemicznych Ząbkowice (1892), Gwarectwie Hr. Renard (1894), Fabryce metalurgicznej Sosnowiec (1896), Fabryce wyrobów włókienniczych „Zawiercie”(1898), kop. Paryż (1899), kop. Wiktor i Czeladź (1900), kop. Kazimierz I (1902), kop. Saturn (1903), kop. Flora (1904), Hucie Bankowej i kop. Antoni (1905). Pierwsze Elektrownie Okręgowe powstały w Sierszy (1913) i Będzinie Małobądzu (1916). Szybki rozwój elektryfikacji przemysłu spowodował powstanie licznych problemów technicznych, a że elektrotechnika była wówczas bardzo młodą gałęzią techniki i brak było odpowiedniej literatury, więc inżynierowie z zakładów Zagłębia zaczęli się zbierać co tydzień dla wymiany doświadczeń i omówienia trudniejszych zagadnień. Początkowo były to grupki 3-4 osobowe, potem grupa wzrosła do ok. 20 osób. Regularne spotykanie się w mieszkaniach prywatnych, nie było ani wygodne, ani bezpieczne (strefa nadgraniczna Cesarstwa Rosyjskiego). Postanowiono więc w 1911 r. zalegalizować tę grupę jako Koło Elektrotechników przy jedynym oficjalnym stowarzyszeniu na tym terenie, jakim była Delegacja Dąbrowska Sekcji Górniczo-Hutniczej Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popierania Rosyjskiego Przemysłu i Handlu (WOTPRPiH). Prezesem wybrano inż. górniczego Jana Brzostowskiego dyr. technicznego Tow. Saturn w Czeladzi (do Koła należeli również sympatycy spośród inż. mechaników i górników). Należenie do WOTPRPiH połączone było z pewnymi niedogodnościami, toteż na wniosek Koła Elektrotechników zwołano 24 VI 1913 r. w Sosnowcu zebranie techników z Zagłębia Dąbrowskiego z udziałem 150 osób, na którym uchwalono założenie Stowarzyszenia Techników. W maju 1914 r. statut Stowarzyszenia został zatwierdzony przez władze carskie i na zebraniu wyborczym powołano zarząd, w skład którego weszli m. in. Jan Brzostowski, Jan Obrąpalski, Ignacy Bereszko. Do Stowarzyszenia weszło, na prawach autonomicznych, Koło Elektrotechników, z prezesem Kazimierzem Gayczakiem, projektantem, budowniczym i późniejszym dyrektorem Elektrowni w Będzinie-Małobądzu. Liczba członków Koła wynosiła w 1915 r. 42 osoby. W 1915 r. Koło zorganizowało kursy dla monterów, które trwały do 1918 r. W 1916 r. prezesem Koła został Leon Rudowski, dyr. Oddziału AEG w Sosnowcu, który reprezentował Koło Sosnowieckie na Nadzwyczajnym Zjeździe Techników Polskich w 1917 roku. W 1918 r. prezesem Koła został Ignacy Bereszko, kierownik Wydziału Elektromechanicznego kop. Kazimierz. Odzyskanie niepodległości w 1918 r. i połączenie dawnych zaborów w jeden organizm państwowy wywołało naturalne dążenie do utworzenia ogólnopolskich organizacji technicznych. Realizację tej myśli podjęli jako pierwsi - elektrycy. Po konsultacjach z przedstawicielami 6 ówczesnych Kół Elektrotechników zwołano 7-9 VI 1919 r. w Warszawie Zjazd Założycielski Stowarzyszenia Elektrotechników Polskich. Wzięło w nim udział 358 osób, w tym 15 z Koła w Sosnowcu, a wśród nich: Ignacy Bereszko, Kazimierz Gayczak, Eugeniusz Janiszewski. Delegaci ci brali czynny udział w pracach Zjazdu. W pierwszym dniu obrad jednym z wiceprzewodniczących był I. Bereszko, który zgłosił akces Koła Sosnowieckiego do nowopowstałego Stowarzyszenia, dzięki czemu Koło to uznane zostało za jedno z kół założycielskich SEP, obok Kół z Warszawy, Krakowa, Lwowa, Łodzi i Poznania. K. Gayczak, oprócz prac w komisji statutowej, wygłosił referat na temat przesyłu energii elektrycznej z Zagłębia do centrum Polski, a do Komisji Rewizyjnej wszedł Eugeniusz Janiszewski. Od tego czasu zaczęła się normalna działalność Koła w Sosnowcu Stowarzyszenia Elektrotechników Polskich. Dr inż. ZBIGNIEW BIAŁKIEWICZ
|
|||||||